piątek, 24 czerwca 2011

Przemysław Owczarek, "Pasja"



Nie jestem w stanie docenić poezji Owczarka w pełni. I pewnie wcale nie o to chodzi, by umieć powiedzieć, co dokładnie w wierszach tych przykuwa uwagę, jakiego sposobu użył, by pomóc wyobraźni śnić na jawie. Każdy kto czytał książkę Przemysława Owczarka „Pasja” spotkał się ze światem tak mocno wykreowanym W WYOBRAŹNI AUTORA, ŻE ZASŁUGUJE TEN ŚWIAT W PEŁNI NA MIANO LITERATURY. Tomik podzielony na cztery pasje: wiedzenia, dzielenia śnienia, uzdrawiania. Składnia tych wierszy jest na tyle gęsta, „owczarkowa”, by śmiało mówić o pasji pisania poezji. Motyw ojca, pojawiające się postacie biblijne z całym swoim bagażem semantycznym budzą skojarzenia z męką pańską, czyli z chrześcijaństwem. Jednak boję się, że może to być nadinterpretacja. Zupełnie co innego trzyma przy tej książce. Są to obrazy, skojarzenia poety. Sama postać ojca np. w wierszu „Wkrótce” znaczeniowo nie jest jednoznaczna. Przeplatając się z nawiązaniami do postaci bliblijnych, np. Mojżesza wskazuje, że mam do czynienia z wypowiedzią aspirującą do rangi czegoś uniwersalnego.
Liczne cytaty poprzedzające wiersze, tak zwane motta, próbują mnie naprowadzić na trop. Gdzie mam szukać sensu wiersza. Traktuję to jednak jako zabawę w podchody. Tak też można, ale niekoniecznie trzeba. I tak wiersze napisane są na tyle sugestywnie, że można dokądś dotrzeć.
Podoba mi się ta książka, chociaż jak na razie wolę i tak wiersze bardziej bezpośrednie. Owczarek stara się oczarować słowem, rytmem. Wprowadza rekwizyty tak zaskakujące, że można ulec złudzeniu, że ma się do czynienia z czarodziejem. Kwestia gustu nie może jednak ważyć na opinii o „Pasji”.
Kupujcie! Wakacje. Lato ze swoim upałem sprzyja uciekaniu do piwnicy.


Trzynaście muz na dobę

wieczór, piekielny atak boskości, sto tysięcy Buddów
o melancholijnych twarzach oddawało mocz
na cztery strony świata. gdyby przechodził tamtędy Cioran,
splunąłby z zachwytu. zaprawdę żyje ten, kto łowi
słowo z gorących źródeł. doskonała symetria.

świt. epoka biletów. kochałem się z tobą w butiku
ruda dziewczyno z sutereny. na co ci wiara w silikon?
będziesz łkać i twoje ciało powije szkielet. pewnego dnia
kruk położy na progu beznogą lalkę. docenisz jej smak.
słońce otworzy oko w kuli deszczu. powstanie kantata

południe o dwunastu tonach. czas, żeby aktor wyszedł.
widownia wybaczy mu samobójstwo. parszywa audycja.

odsłoń piersi. wtedy przedmioty

zaczną płakać.


Przemysław Owczarek, "Pasja", WBPiCAK, Poznań 2011

1 komentarz:

  1. O, ten tomik przypadł mi do gustu. Kupiłem go razem z Kobierskim i muszę przyznać, że wówczas spodobał mi się dużo bardziej niż następca "Lacrimosy". Acz też niektóre wiersze z "Pasji" uważam za mniej udane.
    Swoją drogą to mnie ubiegłeś, bo chciałem teraz właśnie rzucić Owczarka na Sfereo (pierwotnie miał być zamiast Lech).

    OdpowiedzUsuń